niedziela, 24 marca 2013

last time.


Because the last time you saw me is still burned in the back of your mind .




i to wszystko, czego Ci nie powiedziałam i nigdy nie powiem,
to zawsze będzie stało pomiędzy. Pomiędzy Tobą a mną,
bo nie ma żadnych nas. żadnych.

Myślenie o przyszłości sprawia ból, potęguje smutek i złość.
A Ty możesz tylko słuchać, niczym więcej nie da się pomóc.

Chodź.
Pójdziemy zapić mój smutek,
a może, może impreza? Niech będzie ciężko wstać na drugi dzień.

piątek, 22 marca 2013

what next ?

Co będzie dalej, tego nie wie żadne z nas. A może jedno wie, może masz już plan, inny, może lepszy,
ale wstyd Ci za własne myśli, nie masz tyle odwagi, nie patrzysz mi w oczy.
Ale ja nie będę Cię osądzać,  bo to nie sprawi, że minie ból.

Tak wiele chciałabym Ci powiedzieć, ale słowa utykają gdzieś między sercem a gardłem.
Mam w sobie niemy krzyk. Zaczynam się dusić nim, szukać spokoju gdzieś dalej.









poniedziałek, 18 marca 2013

The silence.

We can learn to love again.






A po burzy cisza. 
Cisza, która rani bardziej niż wykrzyczane słowa.

piątek, 15 marca 2013

teach me.




Please, teach me how not to feel,
how to forget and just live.
Please.
I close my eyes and wish it had been only a nightmare, but it didn't.
It'd happened. It kills me.



poniedziałek, 11 marca 2013

you were always so close.

you were always so close.


I tak nieustannie wiruje mi świat przed oczami,
bywa, że bardzo często.


 W tej ciszy było coś nie do opisania,
dziś wiem, ta cisza wyrażała coś więcej niż potok nieprzemyślanych słów, podejmowanych naprędce decyzji, pułapek słownych i gorących, a tak nieszczerych wyznań.
Między nami tego po prostu nie było, 
w Twoich oczach widziałam to prawdziwe, nieudawane zrozumienie.

Nic nie było na siłę. Dwa tygodnie jak pół roku, zabrałeś ze sobą moje serce, dobro jakie w nim miałam, wiarę i to, że umiem kochać.


Dziś cholernie ciężko to zrozumieć, że zabrakło Ciebie w moim życiu tak szybko,
dziś, ciągle jesteś kimś więcej niż wspomnieniem.


piątek, 8 marca 2013

I gave you .

Miłość nie ma czasu przeszłego.

Kolejna filiżanka,
w innym życiu może piłabym ją przy Tobie, u Ciebie.
Ty nie trujesz się kofeiną.

Może to było tylko złudzenie, 
błędne przekonanie, że dając mi siebie, dajesz mi szczęście.

Wmawiając sobie, że jestem silna, rozpadam się coraz bardziej, coraz łatwiej i częściej.

Każde spotkanie Ciebie, to o spotkanie za dużo.
Każda rozmowa z Tobą, to o rozmowę za dużo. 

odchodząc życzyłeś mi szczęścia,
nie potrafię go znaleźć bez Ciebie.


Czasem w ludziach przypadkowo spotkanych odnajduję fragmenty Ciebie,
ale nikt nie ma tego spojrzenia, takich oczu, 
w których mogłam wyczytać jedno słowo : Zrozumienie.


Żałuję, że nie zrobiłam Ci żadnego zdjęcia,
miałabym coś Twojego, należącego tylko do mnie od samego początku.




środa, 6 marca 2013

If I was yours.

Może nigdy nie dałam Ci niczego sama od siebie, chociaż miałam wrażenie, że daję Ci wszystko.




Pamiętam ten dzień, kiedy ktoś pierwszy powiedział na głos: kochasz go
zaśmiałam się, odpowiadając: no coś Ty.