I tak nieustannie wiruje mi świat przed oczami,
bywa, że bardzo często.
W tej ciszy było coś nie do opisania,
dziś wiem, ta cisza wyrażała coś więcej niż potok nieprzemyślanych słów, podejmowanych naprędce decyzji, pułapek słownych i gorących, a tak nieszczerych wyznań.
Między nami tego po prostu nie było,
w Twoich oczach widziałam to prawdziwe, nieudawane zrozumienie.
Nic nie było na siłę. Dwa tygodnie jak pół roku, zabrałeś ze sobą moje serce, dobro jakie w nim miałam, wiarę i to, że umiem kochać.
Dziś cholernie ciężko to zrozumieć, że zabrakło Ciebie w moim życiu tak szybko,
dziś, ciągle jesteś kimś więcej niż wspomnieniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz